W okresie założenia prywatnego miasta Tarnobrzega na prawie magdeburskim w 1593 roku, pojawiają się najstarsze wzmianki mówiące o obrazie Matki Boskiej później zwanej Dzikowską. Obraz prawdopodobnie pochodzi ze szkoły flamandzkiej.

Na tle ciemnego wnętrza, z jasnym prostokątem okna w prawej górnej części, widnieją postacie Maryi z Dzieciątkiem i św. Józefem. Oblicze Maryi jest niezwykle miłe, jest to twarz młodziutkiej dziewczyny. Piękno Matki jest dostojne i fascynujące. Maryja tuli do prawego boku Dzieciątko spowite wzorzystą tkaniną i opasane trzykrotnie żółtym pasem. Dzieciątko trzyma w lewej rączce kilka wisienek i kwiat róży, symbol różańca. Św. Józef w brązowej sukni zajmuje miejsce w lewej części obrazu za Dzieciątkiem.

Prostokąt okna wypełnia pejzaż z architekturą; wieżami i wysokimi murami. Zachowały się również fragmenty drzew. Święta Rodzina umiejscowiona jest za stołem, na którym stoi naczynie z kiścią winogron oraz trzy ptaki. Obraz nie jest duży: 66,5 cm na 89 cm, malowany olejno na płótnie tkanym ręcznie. Obraz przesłonięty był pierwotnie przez srebrne sukienki o wykwintnych, roślinnych ornamentach (dziś eksponowane w prezbiterium).

MatkaBoza

Z XVIII-wiecznego dzieła „Wonność Róży Jerychońskiej” dowiadujemy się, że obraz został ofiarowany państwu Białkowskim, przez pewnego żołnierza wojsk pancernych z Wołynia. W ich pałacu był przechowywany we wielkiej czci przez siedem lat. Następnie przekazany Janowi Stanisławowi Amor Tarnowskiemu i jego małżonce Zofii z Firlejów – dziedzicom na Dzikowie.

Umieszczony w ramach i zawieszony na ścianie przyciągał swym pięknem oczy gospodarzy i gości. Po przeniesieniu się do innego budynku Tarnowscy zdjęli obraz z ram, zwinęli i umieścili w skarbcu. Po jakimś czasie , dzięki przypomnieniu panny Szlichtynówny, obraz umieszczono w ramach i na powrót zawieszono w jednym z pokoi. Zobaczywszy ów obraz opat cystersów z Koprzywnicy zasugerował, że należałoby ten obraz mieć w większym poszanowaniu.

Hrabina Zofia wzięła sobie do serca słowa kapłana, kazała przenieść obraz do kaplicy zamkowej i umieścić w ołtarzu. Codziennie wraz z rodziną i służbą odmawiała tam różaniec i modlitwy do Matki Boskiej.

Wkrótce obraz zasłynął łaskami. W nocy nad kaplicą ukazywała się światłość, którą widzieli wiarygodni świadkowie. Wiele osób świadczyło, że Ona wychodzi z tego obrazu jak łuna. Wieść niosła, że przed obrazem Matki Bożej w Dzikowie smutni otrzymywali pociechę, chorzy zdrowie, ślepi wzrok, głusi słuch, opętani uwolnienie od złych mocy, a umarli powstawali do życia.

Wobec takich świadectw obrazem zainteresowały się władze kościelne i w konsekwencji 11 listopada 1675 roku biskup krakowski Andrzej Trzebnicki dekretem wystawionym w Kielcach ogłosił go za cudowny. Dekret ten jest pierwszym historycznym dokumentem jaki posiadamy o obrazie Matki Bożej Dzikowskiej. Sława przyciągająca coraz większe tłumy wiernych spowodowała podjęcie decyzji o budowie świątyni dla godnej oprawy obrazu. Opiekę nad nim powierzono Dominikanom, kościół zaś otrzymał imię Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny.

20.05.1678 r. odbyło się uroczyste przeniesienie cudownego Obrazu z kaplicy zamkowej do kościoła, odtąd losy obrazu zostały związane z historią klasztoru i kościoła dominikańskiego. W 1904 r. Ojciec Święty Pius X czyniąc zadość prośbom ówczesnego przeora o. Stanisława Płaszczycy, ogłosił obraz jako cudowny i zezwolił na koronację, która odbyła się 08.09.1904 roku.

Biskup przemyski Józef Pelczar w obecności biskupów Fischera i Webera oraz opata cystersów o. Kolora włożył na skronie Najświętszej Maryi Panny złociste korony. Odbywało się to w obecności kilkudziesięciotysięcznej rzeszy wiernych. Pod wieczór w łunach zachodzącego słońca wyruszyła procesja z cudownym Obrazem do kaplicy zamkowej. Po specjalnym nabożeństwie i natchnionym kazaniu Arcybiskupa Teodorowicza, odniesiono Obraz do kościoła.
W nocy z 20 na 21 czerwca 1927 r. korony zostały skradzione. Przystąpiono do dzieła ponownej koronacji, która odbyła się 8 września 1933 r. Głównym koronatorem był biskup przemyski Franciszek Barda oraz biskupi: Jasiński i Kubicki. W nocy z 15/16 kwietnia 1959 doszło do ponownej profanacji i grabieży koron z cudownego Obrazu.

W 1966 r. tarnobrzeżanie postanowili z inicjatywy ówczesnego przeora o. Józefa Kosteckiego dokonać trzeciej koronacji. Wyrażono w ten sposób wdzięczność Matce Bożej za Jej tysiącletnią obecność w dziejach Narodu w roku Millennium. Tym razem korony nałożył ks. Prymas kard. Stefan Wyszyński. Trzecia koronacja odbyła się 7 września 1966 roku. Następnego dnia uroczystą sumę celebrował ówczesny metropolita krakowski kardynał Karol Wojtyła.

Późniejszy papież Jan Paweł II pielgrzymował do Jej cudownego Obrazu z okazji 300-lecia sanktuarium, mówił wówczas 19.12.1976 roku: „Matko Boża, która w swoim ziemskim życiu począwszy Syna Bożego i nosząc Go w swoim łonie przybyła do Elżbiety – ta Matka Boża przybyła także do tego domu, do tego miejsca, któremu na imię dzisiaj Tarnobrzeg, a dawniej zwano to miejsce Dzikowem. Od 300 lat to miejsce zostało upatrzone przez Boga, podobnie jak kiedyś Betlejem,. żeby się w nim odnawiała przez Wizerunek Bogarodzicy tajemnica Bożego rodzenia. Ta tajemnica jest żyjącym wciąż, dalszym ciągiem, tajemnicy Bożego Narodzenia. I to miejsce na polskiej ziemi zostało również wybrane, jak ongiś Betlejem, na miejsce Bożego rodzenia. I było przez całe wieki i stulecia miejscem rodzenia się dzieci Bożych, a w szczególności było takim miejscem od momentu, gdy wraz z Ojcami Dominikanami pojawił się słynący łaskami, błogosławiony zaiste Wizerunek Bogarodzicy, Matki Bożej Dzikowskiej – Matki Bożej Tarnobrzeskiej. Wizerunek tak bardzo umiłowany, tak bardzo czczony”.