ŚWIADECTAWA

Misje święte
w parafii Wniebowzięcia NMP

15-20 maja 2022 r.

Tarnobrzeg
I

Dowiedziałam się o misjach od znajomej. Nie uczestniczyłam we wszystkich dniach, ponieważ mieszkam poza miastem. Udało mi się być na trzech naukach.
Jestem młodą mamą. Podczas tych misji zaledwie 3 dni uczestniczyłam, ale to było niesamowite doświadczenie. Spotkałam w tym wszystkim co usłyszałam Miłość Boga. Usłyszałam, że On jest Ojcem, który mnie kocha i to bezwarunkową miłością. I to, że mamy być wspólnotą, jako Kościół. To mnie urzekło. Dotarło do mnie też, że głównym zadaniem nas chrześcijan jest głosić Ewangelię i pozyskiwać ludzi dla Chrystusa. Wszystko z miłością i cierpliwością. Przypomniałam sobie, że Jezus jest moim najlepszym przyjacielem. Dlatego muszę dbać o relację z nim. Ostatnio uciekałam w religijność i pobożność kierowana strachem. Dziś czuję się wolna od lęku. Oddałam to wszystko Chrystusowi przed Najświętszym Sakramentem. Wiem, że On troszczy się o mnie i wie czego mi potrzeba. Mogę z Nim rozmawiać o wszystkim i to jest chyba najlepsze. Doświadczyłam też jak wielkim skarbem jest Eucharystia. Na żywo!
Magdalena, lat 39

II

Moje konkluzje po konferencjach: jesteśmy stworzeni przez Boga, by osiągnąć na końcu doczesnej drogi wieczne zbawienie. Niestety na naszej drodze stanął popełniony przez naszych prarodziców w raju grzech, który miał uniemożliwić osiągnięcie tego celu. Niezmierzona i wielka miłość Boża nie pozwoliła, by grzech panował nad nami i zesłał nam Swego Syna jako Zbawiciela, który spełnił nasze oczekiwania zmywając grzechu zmazy. Jednocześnie dając nam wybór do kogo chcemy należeć. Jeśli chcemy, by w naszym życiu było wszystko w porządku, to Bóg musi być na pierwszym miejscu, bo inaczej nic nie będzie na swoim miejscu. Jak w życiu codziennym dobrym kanonem wśród ludzi jest używanie trzech magicznych łów: proszę, przepraszam i dziękuję, tak i analogicznie w rozmowie (modlitwie) ze Stwórcą używamy o podobnych znaczeniach słów: błaganie o jakieś potrzebne łaski, dziękczynienie za otrzymane łaski i przebłaganie za popełnione przewinienia. Aby się dobrze modlić należy wcześniej poprosić o dar dobrej modlitwy Ducha Świętego, który pomoże nam dobrać stosowne słowa, gdyż jest On jakby nierozerwalną spoiną między Bogiem Ojcem i Synem Bożym a nami.
Jerzy, lat 64

III

Jestem spokojniejsza i bardziej refleksyjna. Wyciszyłam się w okresie trwania misji. Analizuję i rozważam słowa głoszone przez Ojca Misjonarza. To dobry czas!
Anna, lat 57

IV

W czasie trwania Misji i głoszenia Słowa Bożego:
• Pogłębiłam swoją wiarę.
• Otworzyłam moje serce na przyjście Jezusa.
• Wszystko zawierzam Jezusowi i Jego Woli.
• To Jezus wskazuje mi drogę, którą mam iść.
• A Duch Święty niech mnie i moją rodzinę oświeca, prowadzi, umacnia i naucza co mamy czynić.
Parafianka Janina

V

Wszystkie nauki misyjne, w których uczestniczyłam, opartych na świadectwach autentycznych, umocniły mnie jeszcze bardziej, że Jezus jako Zbawiciel był, jest i będzie na zawsze ze mną w każdym dniu mojego życia. Jezu, ufam Tobie.
Parafianka Wanda

VI

Dzięki tym Misjom wiem ile straciłam przez te lata mojej małej wiedzy. Dziękuję.
Zofia

VII

Minione 5 dni to był niezwykły okres w moim życiu, to czas zadumy i refleksji nad tym wszystkim co wokół mnie się dzieje, poszerzył moje horyzonty myślowe o to wszystko czego doświadczyłam w życiu, a co jeszcze przeze mnie niepoznane. Mój udział w rekolekcjach misyjnych utwierdził mnie w przekonaniu, że Jezus zawsze był obecny w moim życiu. Przez kilka lat może nieco zapomniany, ale kiedy przyszła choroba i cierpienie, ze wzmożoną siłą zaczęłam prosić Go o pomoc. Z dzisiejszego punktu widzenia wiem, że Jezus jest dla mnie źródłem wsparcia i ochrony. Moim mottem życiowym stały się słowa św. Jana Chryzostoma: „Nigdy nie zapominaj o tym, że Bóg uczynił z Ciebie swego przyjaciela…”. Zaprzyjaźniłam się z Jezusem na dobre i złe, wtedy gdy jest dobrze, ale zwłaszcza wtedy gdy przychodzą trudności.

Parafianka Małgorzata, 60 lat

VIII

Zapamiętałam zapory, gdzie kazano płacić i powrotu też nie było. To wołanie „Jezu ratuj” zapamiętałam na całą resztę życia. I koniecznie na kolanach, nie jakoś tak płytko.
Parafianka Maria

IX

Misje głoszone przez Ojca-czułam bliskość Boga i przemianę mojego serca. Bóg zapłać. Szczęść Boże.
Parafianka

X

Po wysłuchaniu nauk, kazań głoszonych podczas Misji świętych w naszym Kościele Ojców Dominikanów w maju 2022 r. postanawiam podczas modlitw, rozmów odważnie wchodzić w wewnętrzny dialog z Bogiem, naszym Ojcem i Panem. Aby uniknąć czasowo występującego buntu przeciwko Bogu, że tyle zła i niebezpieczeństw szerzy się wokół nas ludzi, a Ty Panie patrzysz i milczysz. Proszę, Cię Boże, Ojcze o dar głębokiej wiary dla mnie, mojej rodziny a szczególnie moich wnuków.
Parafianka

XI

Jezus żyje przez swego Ducha. Duch Święty to Prawda i dobro dla Ciebie. Jezu, ufam Tobie i potrzebuję Ciebie do końca mojego życia i dla mojej rodziny. Dziękuję Tobie Panie za wysłuchanie i modlitwę o Tobie Panie Jezu w okresie głoszenia na Misjach św.
Helena

XII

Misje Święte. Misje-pogłębianie wiedzy- Jezus Chrystus. Miłosierdzie Boże.

XIII

Mój udział w Misjach Świętych przybliżył mnie do Boga, sprawił, że odważniej patrzę w przyszłość.
Jadwiga, lat 59

IX

Chcę napisać co dały mi Misje Św. Bo kiedyś byłam daleko od Boga i każde życiowe niepowodzenie przypisywałam, że to wszystko dzieje się za sprawą Boga, że Bóg zapomniał o mnie. Ale ksiądz misjonarz udowodnił, że to nie Bóg, tylko to zły duch, a ja ulegam mu, a Jezus kocha mnie i jest zawsze przy mnie i podaje mi swą dłoń w każdej sytuacji. A teraz mam modlitwę do Ducha św. i będę się nią modlić i prosić, aby m,nie oświecał każdego dnia. A teraz chcę serdecznie podziękować za tak wspaniałego misjonarza, który mi pomógł uwierzyć, że Bóg naprawdę mnie kocha i że Jezus naprawdę zmartwychwstał.
Uczestniczka Zofia

X

Co dały mi Misje. Nie jestem z tej parafii. W poniedziałek o 18.00 przyszłam na Mszę św., bo chciałam się pomodlić w święto św. Andrzeja Boboli. Jestem spoza Tarnobrzega. Miałam być w tym tygodniu na wakacjach we Francji ale w ostatniej chwili zrezygnowałam, bo bardzo się bałam lotu samolotem. Dzięki temu miałam wolny cały tydzień i mogłam codziennie uczestniczyć w Misjach. Tak mi się spodobało kazanie ojca misjonarza w poniedziałek, że postanowiłam codziennie przyjeżdżać. Skorzystałam z modlitwy wstawienniczej i spowiedzi. Dzięki temu podjęłam i wykonałam jedną z najważniejszych życiowych decyzji. Chwała Panu.
Ewa, lat 59

XI

Misje Święte! To był dla mnie dobry czas. Utwierdził mnie, że moje życie idzie w dobrym kierunku. Bóg zapłać za słowa miłości i nadziei.
Helena, lat 77

XII

Uczestnictwo w misjach św. umocniło moją wiarę w istnienie Boga. Przekonało o dobroci P. Boga. Wzmocniło potrzebę pomocy bliźnim. Napełniło radością z życia i rodziny. Wywołało potrzebę czytania Biblii. Pokonało lęki i obawy.
Edward, 86 lat

XIII

Misje to piękny czas, jaki mogłam spędzić z Kochającym i Miłosiernym Bogiem. Poznałam Go lepiej i poczułam mocniej. Dodał mi więcej pokory, odwagi i siły do znoszenia trudów dnia codziennego, bo On jest obok. Umocnił moją wiarę!
W czasie modlitwy uzdrawiającej bardzo mocno, namacalnie poczułam Jego obecność w mojej duszy, a także w moim chorym ciele. Uwielbiam Cię Jezu i kocham z całych sił! Chwała Tobie Jezu!
Bożena 66 lat

XIV

Głoszone nauki pomogły mi na nowo poukładać prawdy wiary. Pragnę je wcielać w codzienność. Bóg jest miłością. Kocha mnie, bezgranicznie nam zaufał i bezwarunkowo. Jezus jest przyjacielem moim- częściej mam rozmawiać z Nim i poznawać Go przez czytanie Pisma św. (Ewangelii), a nie z internetu. Modlić się więcej będę do Ducha Świętego! Pragnę tego! Więcej będę UFAĆ JEZUSOWI. Więcej będę UWIELBIAĆ BOGA, PRZEPRASZAĆ. I doceniać, że w Polsce zawsze jest Msza święta i zawsze mogę przyjąć Komunię Świętą. Życzę, aby słowo głoszone zmieniało ludzi na tych co kochają Boga i każdego człowieka. Aby zmieniało na lepszych! Z całego serca dziękuję za Misje Święte Ks. doktorowi Przemysławowi SAWA i Grupie wspierającej. Niech Jezus wspiera, daje zdrowie i siły. Bóg zapłać!
Elżbieta, lat 62

XV

Jezus jest jedynym Zbawicielem i Jemu oddaję moje serce. Serce jest centrum naszego życia i ono do Niego należy, a my mamy o tym pamiętać i stale się nawracać i otwierać się przed Nim. Jezus jest naszym Panem a my jesteśmy Jego przyjaciółmi. Jezus żyje i wchodzi w nasze życie a my mamy ciągle iść do Niego, bo On jest naszym Panem i Królem. Jezus oddał swoje życie za nasze grzechy. Mamy być pobożni i religijni, bo otrzymaliśmy dary Ducha Świętego. Zawsze wzywajmy Ducha Świętego, aby nam pomógł zmienić nasze życie. Trzeba wołać: „Duchu Św. Przyjdź”. Dzięki Duchowi Świętemu będziemy żyć z Jezusem. Ducha Świętego nie widać, ale on działa i pozwala nam namacalnie odczuć obecność Boga, daje nam uzdrowienia, dary języków, a także daje odwagę głoszenia Słowa Bożego o Jezusie, który pomaga rozwiązać nasze problemy. Dzięki Duchowi Św. Będziemy żyć jak Jezus i żyć z Jezusem. Musimy też pamiętać, że jesteśmy grzesznikami- symbolem jest gwóźdź, który przybiliśmy do krzyża w czasie rekolekcji i że Jezusa przybito wieloma gwoździami za nasze grzechy. Jezu! Przebacz mi grzesznicy i daj mi czas na poprawę. Jezu, kocham Cię i nigdy Cię nie zdradzę, pomóż mi wytrwać w moich postanowieniach i zobowiązaniach.
Zofia, 83 lata

XVI

Jestem bardzo szczęśliwy, że mogłem uczestniczyć w tym wielkim wydarzeniu, wspaniała inicjatywa godna dalszego powielania w naszym mieście. Przed rokiem wyniku podjętych dużych przedsięwzięć biznesowych, ryzykownych i związanych z nimi trudności popadłem w małą depresję, ale dzięki zbliżeniu z Bogiem udało mi się razem z Nim przezwyciężyć i wyprowadzić firmę na właściwe tory. Uważałem i nadal uważam,że należy iść właściwą drogą, nie stawiając sobie celów, bo Pan nas poprowadzi i te misje są dalszą kontynuacją tej właśnie drogi. Chciałabym serdecznie podziękować za ten dar i modlić się za ojca Przemysława z całej ekipy, aby mieli siły, pomimo wielu przeciwieństw, do dalszej ewangelizacji.
Mariusz, lat 58

XVII

Uczestnicząc z mężem we Mszach świętych wyrażamy głęboką wdzięczność Ojcu oraz grupie osób za naturalny i zrozumiały przekaz wiary w życiu chrześcijańskim. Słowo Boże było głoszone z miłością i szacunkiem do każdego człowieka. Osobiście doświadczyliśmy w naszych sercach radości i pogody ducha dzieląc się przeżyciami naszemu synowi z żoną. Dziękując Panu Bogu za dar przeżytych Misji służyć w Kościele i codziennym życiu rodzinnym.
Wanda i Kazimierz,
39 rocznica zawarcia Sakramentu Małżeństwa
z parafii Chrystusa Dobrego Pasterza

XIX

Wiara. Nadzieja. Miłość. Prawda. Uczciwość. Duchu Święty, przyjdź i zamieszkaj w nas-całej rodzinie.
Stanisław 84,5 lat

XX

Uczestniczyłam w pełnych naukach misyjnych. Te spotkania umocniły moją wiarę, nadzieję i miłość. Tak jasno przekazywane Słowo Boże pozostawiło we mnie pokój. Odkryłam jak Pan Jezus uwalnia i uzdrawia moje wnętrze również przez łzy i ból duszy. Ojciec pokazał mi jak jeszcze inaczej można rozmawiać z Panem Jezusem bardziej swobodnie i spontanicznie. Odkryłam, że nie powinnam bać się Pana Boga, ale zrobić wszystko, by On był na pierwszym miejscu i coraz bardziej Go kochać, szukać chociażby przez gorące wezwania o pomoc do Ducha Św. Bardzo dziękuję Ojcu za trud zbliżania nas do Boga. Wykorzystując wszelkie możliwe sposoby także scenki, które pobudzały do pełniejszego przeżywania zasłyszanego Słowa Bożego. Niechaj Bóg obficie wynagrodzi Ojcu oraz współpracownikom za trud w tej ważnej i szlachetnej posłudze. Szczęść Boże.
Wdzięczna Parafianka

XXI

Podjęłam dla mnie ważną decyzję. Dziękuję za rekolekcje.
Ania, lat 44

XXII

Zrozumiałam sens relacji człowieka z Jezusem i Duchem Świętym. Chcę dbać o nie i je pielęgnować. Chcę nieść Jezusa tam, gdzie pójdę, teraz świadomie. Dziękuję za piękne i mądre słowa. Acha, i byłam dzisiaj u spowiedzi. Chwała Panu.
Basia, 46 lat
XXIII

Udział w naukach misyjnych napełnił mnie radością i optymizmem, poczuciem głębokiej miłości do Boga, który widzi każdego człowieka i każdego z nas obdarza bezgraniczną miłością. Ja też kocham i chcę kochać Jezusa, który jest moim Bogiem, Panem, Królem, jedynym moim Zbawicielem, ale też największym Przyjacielem. Przypomniałam sobie, że powinnam zawierzyć się Duchowi Świętemu i prosić Go, aby m,nie prowadził i umacniał. Szczęść Boże.
Barbara, lat 65

XXIV

Misje Święte zmieniły moje myślenie odnośnie mojej religijności a wiary. Jezus dał mi obietnicę, że towarzyszy mi w dalszej chwili mojego życia, troszczy się o mnie, jest moim Przyjacielem.

XXV

Co wyniosłam z Misji Świętych? Między innymi to co według mojej oceny najważniejsze. Duch Święty zadziałał, a więc poruszył moje serce i rozjaśnił umysł. Przypomniał mi o „zapomnianym Piśmie Świętym”, mającym swoje stałe miejsce na półce. Od czwartku moja Biblia wróciła do łask. Będzie miała nowe miejsce pod tytułem: „pod ręką”. Jak dawniej wrócę do czytania i będę zachwycać się mądrością Psalmów!! Chwała Panu.
Parafianka, 74 lat

XXVI

W Misjach Św. Uczestniczyłam codziennie. Pogłębiłam swoją wiarę. Opuścił mnie lęk, który mnie dręczył przez wiele lat. W sercu zapanował spokój i radość. Problemy, które mnie dręczyły od dawna bardziej zrozumiałam i przyjęłam je z pokorą i z ufnością, że to się kiedyś zmieni, powierzając je Jezusowi w czasie tych Misji. Zrozumiałam na czym polega Miłość Jezusa i wiem teraz, że nie ma większej Miłości od Miłości Jezusa. Mój organizm został wzmocniony, poczułam się silniejsza i radośniejsza. Pokładam ufność w Bogu. Chwała Ojcu i Synowi i Duchowi Świętemu! Bogu niech będą dzięki za wspaniały czas Świętych Misji, które przeżyłam po raz pierwszy w swoim życiu. Zachęciłam się do codziennego czytania Pisma Świętego. Szczęść Boże!
Krystyna lat 79,
wdowa, babcia i prababcia

XXVII
Ojcze, doświadczam Twojej miłości na co dzień. Jezus Królem. Chwała Panu.
Stanisław 77
XXVIII

Dziękuję bardzo, serdeczne Bóg zapłać za możliwość udziału w Misjach z okazji 100-lecia parafii przy Klasztorze Ojców Dominikanów w Tarnobrzegu. Dziękuję za uświadomienie, że Jezus Chrystus działa i nas kocha, że nie musimy się Go bać. Mamy Jezusa prosić, ufać i jak potrzeba to się kłócić z Nim. Dziękuję Grupie wspierającej Księdza Doktora Przemysława za ich świadectwa i za to jak je opowiedzieli. Dla mnie stali się bliskimi osobami, bo samemu przychodzi mi się zmagać w życiu z różnymi problemami.
Stanisław, lat 64

XXIX

Moje uczestnictwo w misjach przyniosło mi wiele korzyści, do najważniejszych zaliczam pogłębienie moich osobistych relacji z Naszym Panem Jezusem Chrystusem, zaczęłam rzeczywiście z Nim rozmawiać i powierzać mu swoje codzienne zwykłe sprawy tj. trud, żal i łzy i ufać, że nie są daremne, ale tylko Nasz Pan może zmienić je w coś dobrego. Miałam też problem i irytuję się często w stosunku do ludzi, którzy stwarzają mi wiele problemów, potrafię wtedy nawet wpaść w złość, co przydarzyło mi się ostatnio i w tym momencie pomyślałam sobie, no trudno ta osoba zachowuje się nie fer, ale przecież jest Jezus i mogę mu tę chwilę podarować. Niemal natychmiast pojawił się pokój i przekonanie, że sprawy i tak się ułożą. To także moje małe osiągnięcie, ponieważ jest mi trudno zapanować nad swoimi negatywnymi emocjami. To trochę taka mija mała walka, ale teraz wiem, że mogę ją powierzyć naszemu Panu.
Teresa, 59 lat

XXX

Misje Św. Bardziej zbliżyły mnie do Jezusa. Chcę Jezusa kochać całym sercem. Chcę, aby Duch św. kierował moim życiem. Chcę, aby Jezus był mym przyjacielem.

XXXI

Uczestnicząc w Misjach Św. Poczyniłam mały krok w doskonaleniu mojej wiary i mam świadomość, że muszę się ciągle nawracać. Duchu Św. Napełnij moje serce miłością. Amen.
Stanisław, 69

XXXII

Dzięki misjom ewangelizacyjnym uzyskałam umocnienie wiary i świadomości mojej osobistej, a nie tylko modlitewnej relacji z Bogiem. Piękne świadectwa pokazały siłę Bożej miłości do człowieka, a także to jak wielka jest Boża moc przemiany ludzkiego serca, jeśli powie „tak” Bogu. W trakcie trwania misji doświadczyłam pokoju serca.
Izabela, 36 lat

XXXIII

W czasie misji św. rozwiązał się problem, który mnie nurtował, nie mogłam podjąć decyzji i sprawy tak się ułożyły, że problem się rozwiązał, podjęłam decyzję z której jestem zadowolona. Po modlitwie o uzdrowienie przestała mnie boleć kostka, którą skręciłam 1 rok temu i ciągle mnie bolała, po mszy i modlitwie przestała mnie boleć, bałam się poruszyć, myślałam, że ból powróci, ale nie powrócił. Kazania misyjne były wspaniałe, a wieczór modlitwy o uzdrowienie-cudowny. Dziękuję Ci Jezu, że mogłam tu być.

XXXIV

Co mi dały Misje Święte? Otworzyły mi oczy na grzech pychy, nawet nie przypuszczałam, że we mnie tyle jej jest, jednak dzięki Słowu, jakie usłyszałam, będę z nią walczyć (już walczę) każdego dnia, bo wiem, że z Panem Jezusem można wszystko przezwyciężyć. Duch Święty-dla mnie odwieczna zagadka. Wierzę, że wcześniej czy później doświadczę, zacznie we mnie działać. Wychowana w katolickiej rodzinie, nauczona religijności, chodziłam sobie tak do Kościoła jak na katolika przystało i tyle. Dzięki jednej osobie z Kościoła Zielonoświątkowego podczas pandemii sięgnęłam w końcu do Biblii – i to był i jest błogosławiony dla mnie czas, mało tego Msza Święta stała się dla mnie tak zrozumiała i nieodzowna. Misje, a raczej Słowo, świadectwa sióstr i braci, tylko mnie utwierdziły, że bez Biblii i Słowa w nim tak żywego-nie ma życia. Ogromnie za to dziękuję Ojcu Misjonarzowi i dobrej Drużynie. Przez Misje Święte zrozumiałam, ile znaczy Wspólnota-oj bije się w piersi. Doświadczam (mimo upadków) ogromnej miłości Pana naszego, mojego Jezusa Chrystusa, Chwała Panu. Smutno mi, tak po ludzku, że ten piękny czas dobiegł końca, mogłabym słuchać- w tak cudownym przekazie bez końca i tak karmić się i karmić i karmić… Amen.
Magdalena, 53 lata

XXXV

Wychowałam się w katolickiej i religijnej rodzinie, w której rządził alkohol, awantury, przemoc fizyczna i psychiczna. Przeszłam przez życie poraniona i poniżana. Doznawałam wielu krzywd i sama też krzywdziłam. Nauczona religijności, umiałam tylko mieć do Boga pretensje i żal. Chodziłam do kościoła. Nie umiałam zapomnieć doznanych krzywd i chociaż bardzo chciałam nie umiałam przebaczyć. W środę na modlitwie o uzdrowienie, Pan Jezus mnie uzdrowił i uwolnił moje serce. Przebaczyłam, pogodziłam się z przeszłością i podziękowałam za te wszystkie doświadczenia. Pierwszy raz w życiu powiedziałam z dziecięcą ufnością do Boga – Tato oddaję Ci to zranione dziecko we mnie, przytul je. Wtedy poczułam taką miłość, a łzy płynęły mi z oczu, jakby ktoś odkręcił kran z wodą i wszystko we mnie drżało jak trzęsienie ziemi. Jestem wolna, doświadczyłam miłości Boga. Jezus mnie kocha, a ja kocham Jezusa mojego Przyjaciela. Dziękuję Ci, Jezu, bądź uwielbiony mój Panie. Nie wiedziałam, że Miłość i Wolność są takie piękne. Mam wielkie pragnienie dzielenia się tym doświadczeniem, Jezus żyje i jest prawdziwy i jest w mocy przemieniać nasze życie. Kiedyś nie umiałam w to uwierzyć. Pragnę jeszcze powiedzieć, że to nie jest tak, że nagle się stało, trudno jest mi uwierzyć, że Jezus mnie uzdrowił i zapytałam Go, czy jest to prawda, czy tylko moje emocje. pokazał mi 11 lat mojej drogi, żeby dojść do miejsca, w którym jestem. Jedenaście lat, pokazał mi ludzi, miejsca, sytuacje, w których byłam. Wtedy były to dla mnie przekleństwa a teraz widzę, że to raczej drogowskazy. Najgorsze dwa ostatnie lata, traciłam wiarę, odrzucili mnie ludzie (częściowo na to zasłużyłam) i czułam odrzucenie przez Boga. Na kilka dni przed rozpoczęciem Misji świętych, powiedziałam do Jezusa, nie wiem jak Ty, ale ja uważam, że już odpokutowałam, dłużej już nie dam rady i tyle. Musiałam być prawdziwa, a dziś wiem, że to dopiero początek, zaczynam nowe życie. Życie z Jezusem moim Jezusem.
Dorota, 56 lat

XXXVI

Duch Najświętszy nie zawodzi, trzeba tylko wiary w Niego i prosić, wzywać z pokorą.
Maria, lat 71

XXXVII

Bardzo dziękuję za możliwość uczestniczenia w Misjach Świętych z okazji 100-lecia naszej parafii. Jestem wdzięczna Panu Bogu, że Ksiądz Przemysław Sawa wraz ze swoją Ekipą mówili nam o Bogu, o Jezusie w tak bezpośredni, jasny sposób, przedstawiając to, co najważniejsze dla każdego wierzącego-zbudowanie osobistej więzi, bliskiej relacji z żywym Bogiem. To wspaniale, że właśnie w kościele wybrzmiały treści, na które czekałam ponad 40 lat, kiedy sama przyjęłam Jezusa jako swojego Pana i Zbawiciela, że zostaliśmy zachęceni do czynnej ewangelizacji, do modlitwy własnymi słowami, do codziennego bycia z Jezusem. Podobało mi się podkreślenie roli Ducha Świętego w naszym życiu duchowym, bez którego trudno jest się modlić, czytać Pismo Święte, trwać przy Bogu, kochać ludzi na co dzień. Dziękuję też za rady jak rozmawiać, gdy Kościół jest atakowany, dziękuję za szczerą ocenę sytuacji w Kościele. Dla mnie największym przeżyciem była Adoracja Pana Jezusa w Najświętszym Sakramencie, której towarzyszyła spontaniczna modlitwa wiernych i piękne pieśni uwielbienia Boga. Czułam wtedy wspólnotę z wszystkimi w kościele. Cieszę się, że mogliśmy razem z mężem uczestniczyć codziennie we mszach świętych i słuchać nauki i dodatkowych konferencji.
Katarzyna, 59 lat

XXXVIII

Minęły rekolekcje. Co czuję? Czy się zmieniłam? Czy moja wiara jest inna, czy większa? Nie wiem, ale myślę, że nadejdzie kiedyś czas próby i wtedy wszystko się okaże. Ksiądz Przemysław powiedział, że Bóg mnie kocha i wszystko mi wybacza i wybaczy w Swoim Miłosierdziu. Skoro tak to hulaj dusza!!! Grzeszymy! OK, ale za chwilę pomyślałem, że mogę nie zdążyć poprosić go o wybaczenie… Zawsze modlę się o chociaż 1% wiary takiej jaką miał Jan Paweł II. Czy teraz mam ten 1% czy więcej? Nie wiem. Wydaje mi się, że teraz mam odwagę mówić o Bogu i jeżeli nadarzy się okazja pomóc komuś odnaleźć Dobrą Nowinę i spróbować pomóc zwrócić komuś do Boga i Kościoła. Czas pokaże…
Grzegorz, 50 lat
XXXIX

W moim życiu miałam wątpliwość a jestem osobą katolicką i mam 76 lat, ale zdarzyło się, że upadłam moralnie parę razy choć żałowałam tego czynu i tak nie byłam pewna czy Pan Bóg miłosierny mi przebaczy ten grzech, mój upadek moralny. Ale po rekolekcjach misyjnych doznałam olśnienia, że tak, doznałam miłosierdzia Bożego ale muszę szczerze żałować za te grzechy słysząc głos Ducha Świętego, żałuj a będzie ci przebaczone. Misje były pięknie prowadzone. Szczęść Boże.
Parafianka

XL

Jezu, serdecznie dziękuję za wszystkie łaski, które otrzymałam i proszę Cię o dalszą opiekę i zdrowie moje i dzieci.
Helena

XLI

Dziękuję Panu Jezusowi za łaskę miłosierdzia, za to, że uzdrowił moją duszę i serce. Za to, że dał mi radość, taką dziecinną radość w sercu, której mi brakowało przez wiele lat mojego życia. Za to, że zabrał ode mnie lęk, że uwolnił mnie od tego lęku w sercu, który towarzyszył mi ciągle i nie pozwalał cieszyć się życiem. Te Misje Święte odmieniły moje życie. Dziękuję Ci Panie Jezu, kocham Cię i chcę być zawsze z Tobą.
Monika

XLII

Dziękuję z całego serca za tak piękne głoszenie Słowa Bożego. Po raz pierwszy raz w życiu czuję, że jestem blisko Boga. Proszę o modlitwę za moją rodzinę, nawrócenie córki i głębszą wiarę u męża. Serdeczne Bóg zapłać.